Jeśli to czytasz skomentuj, dla ciebie to chwila a dla mnie motywacja aby pisać dalej
--------------------------------------------------------------------------------------
*Tydzień później*
~~Harry~~
Wrociłem do Londynu fajnie tak spotkać sie z rodzina której się długo nie wiedziało i ktora się naa dodatek rzadko widuje jednak stęskniłem się za chłopakami zwlaszcza że niedługo jedziemy w trase, niby krotka ale długo na nią czekałem Hiszpania-Francja -Włochy. Uwielbiam zwłaszcza w Francję a my jeszcze zagramy na stadionie w Paryżu spełnienie marzeń. Paryż miasto miłości no właśnie. Więc postanowiłem że nie pozwole zniszczyć One Direction. Choćby nie wiem co więc zgodze się na warunki tego właściciela wytwóri chociaż nie wiem czemu ale mam wrażenie że źle robie ale nie ważne. W końcu One Direction to nie tylko ja nie mogę zniszczyć przyszłosci chłopaków tylko dlatego , że zakochałem się w jakiejś dziewczynie i nie możemy być razem.
Podszedłem do bagażnika i wyciągnąłem walizkę. Mój pobyt przedłużył się o 2 dni mam nadzieje tylko że chłopaki nie maja mi tego za złe. Wszedłem po schodach do drzwi naszego wspólnego domu. Włożyłem klucz w zamek i przekreciłem z lekkim "trach". Z góry od razu zbiegł Niall.
Irlanczyk ubrany był w sój ulubiony T-shirt i jeansy. .
-Harry wróciłeś,- krzyknął i rzucił mi się na szyje
-Hej siema stary, co to entuzjastyczne powitanie
-No i widzisz kumpel się za tobą stęsknił a tobie coś nie pasuje- powiedział i obrócił się na pięcie
-No już Horanek , przepraszam - powiedziałam mu i położyłem rekę na ramieniu
-CHŁOPAKI !!!!CHODŹCIE ZOBACZYĆ KTO PRZYJECHAŁ!!!!- krzyknął chłopak na co ja tylko odkoczyłem na bok
Po chwili z góry zbiegli Zayn, Liam i Louis. Ten ostatni miał bardzo poważną minę. Co było bardzo dziwne, bo on nigdy się tak nie zachowywał zawsze był radosny, uśmiechał się i rozśmieszał wszystkim. Coś musiało się stać. Chyba zerwał z Eleanor, ale tu chyba nie chodziło o to bo nigdy aż tak się tym nie przejmował.
W końcu planował to już zrobić od dłuższego czasu więc o co mogło chodzić. Każdy pokolei do mnie podszedł i uściskał mnie tak jak to robią mężczyźni.
***
Rozpakowywałem się właśnie z walizek do szafy gdy usłyszałem ciche skrzypienie moich drzwi od pokoju. Po chwili za drzwi wyłoniła się głowa z perfekcyjnie ułożony,mi włosami - Louis . Wszedł z poważną miną zamknął drzwi i nie spuścił ze mnie wzroku a sam skierował się w stronę łóżka na którym po chwili usiadł i patrzył na mnie ze złem w oczach. Wystraszyłem się z lekka ale nie dałem tego po sobie poznać i dalej zajmowałem się tym co roiłem przed chwilą.
-Czemu to robisz?- Louis spytał nagle
- Co robie?- byłem lekko zdezorientowany całą sytuacją ale starałem się nic nie robić sobie z tego co dom mnie mówi
-Czemu to robisz tej dziewczynie?-zapytał ponownie dodając dwa słowa
-Jakiej dziewczynie-spytałem
-Jakiej, Elenie- spojrzałem na niego wytzreszczając oczy-....no wiesz taka dość wysoka blondynka o niebieskich oczach, zrobili ci z nią raz zdjęcie.
-Skąd o niej wiesz- co ten palant zrobił tylko to nasuwało mi się na myśl
-Byłem u niej podczas twojej nie obecności-odsunąłem głowę i wstałem z podłogi- jest naprawdę miła, i zaprzecza że coś cie z nią łączy. Ale stary widze że od pewnego czasu jesteś komletnie zagubiony ,zakochaleś się?- zapytał
-A NAWET JEŚLI TO CO CI DO TEGO- krzyknąłem cieszyłem się że chłopaki wyszli już z domu na zakupy bo jeszcze usłyszeli by naszą konwersacj
- Może to że ranisz tę dziewczynę, zresztą jak każdą, a ona na to nie zasługuje
-Może gdybyś wiedział dlaczego to nie zadawał byś głupich pytań- Krzyknąłem mu prosto w trzwarz
-No mi powiedz - rzucił Lou
Przerwałem rozpakowywanie usiadłem obok i opowiedziałem mu o tym jak nasz cudowny właściciel wytwóni płytowej zagroził mi że zniszy One Direction jeśli nie zaczne spotykać się z jego córką. O tym jak kazał mi zerwać wszystkie kontakty z Eleną. I o całej reszczie jaką mi powiedział. Gdy skończyłem Louis tylko otworzył oczy że zdziwienia. A ja Powiedziałem:
-Dlatego postanowiłem zerwać wszystkie kontakty z Eleną, w końcu One Direction to nie tylko ja nie moge niszczyć wam kariery z powodu jakiejś dziewczyny.
-Ale Harry- Lou wydawał się być totalnie zaskoczony
-Już postanowiłem- powiedziałem i wyszedłem z pokoju
~~Elena~~
Długo nad tym myślałam ale w końcu się zdecydowałem , powiem mu co czuje. Pewnie mnie odtrąci w końcu jest gwiazdą, ale raz się żyje. Słyszałam o nim już tyle różnych rzeczy, jednak tu na spotkaniach ze mną w parku czy u mnie w domu wydawał się całkiem inny jednak jeśli tak nie będzie to.... nie wiem... jeśli nic z tego nie wyjdzie wyjade na wakacje do "rodziny" do Hiszpani...
___________________________________________________________________________
Mamy 17! Jak tam szkoła u mnie osobiscie nie za dobrze, bywało lepiej ale cóż przecież to jest już 3 gim no to w końcu. Wiem miałbyć wcześniej ale ja nie miałam czasu. Miał być trydzień temu ale po prostu myślałam że oszalenje babka od geografii totalnie się na mnie uwzięła.
Co do rozdziału dla mnie mogłby byc lepszy ale ujdźie .
Za wszystkie błędy i niedociągniecia przepraszam.
Komentujcie bo to mnie strasznie motywuje ;)

Come on, nezt plisss
OdpowiedzUsuńdalej dziewczyno nie każ mi tyle czekać/ Clarry